Śnięte ryby w prywatnym stawie w Miliczu

W dniu 28 marca 2026 r. ok. godz. 19:00, dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Miliczu zgłosił do WIOŚ we Wrocławiu ujawnienie znacznej ilości śniętych ryb w prywatnym stawie zlokalizowanym w Miliczu w okolicy Ostoi Konika Polskiego oraz w rzece Młynówka w tej samej lokalizacji. Dyżurny poinformował ponadto o tym, że na miejscu strażacy znaleźli również 4 martwe kormorany.
W związku z powyższym oddelegowani inspektorzy WIOŚ udali się na miejsce zdarzenia w celu przeprowadzenia rozpoznania zanieczyszczenia w terenie. Po dotarciu na wskazane w zgłoszeniu miejsce stwierdzono, że na obszarze tym znajduje się kilka stawów. W jednym z nich widoczna była znaczna ilość martwych ryb. Staw ten ma odprowadzenia z mnicha do cieku Młynówka, który łączy się z rzeką Barycz w odległości nie większej niż ok 500 m od ujścia z przedmiotowego stawu. Śnięte ryby były rożnej wielkości (od kilkunastu cm do ok. 20 – 25 cm) oraz znajdowały się w rożnym stopniu rozkładu. Pewna ilość martwych ryb widoczna była na brzegach samej Młynówki.
Straż pożarna zainstalowała zaporę z sieci rybackich przed ujściem Młynówki do Baryczy, która pozwoliła ograniczyć wypływ martwych ryb do Baryczy. Na miejsce zadysponowano również Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego „Wrocław-3”, która wykonała odpowiednie pomiary wody. Na zlecenie WIOŚ we Wrocławiu, próbobiorca Centralnego Laboratorium Badawczego GIOŚ wykonał badania terenowe i pobrał próby do badań laboratoryjnych, w następujących miejscach: staw z martwymi rybami; Młynówka powyżej i poniżej odpływu z ww. stawu; Barycz powyżej i poniżej ujścia Młynówki. Ze względu na fakt, że pomiary wykonane przez Grupę
„Wrocław-3” nie wykazały zanieczyszczenia, a pomiary wykonane przez pracownika CLB GIOŚ nie odbiegały od wartości typowych dla tej pory roku, poddano hipotezę, że przyczyną śnięcia ryb mógł być chorobotwórczy czynnik biologiczny. Stąd na miejscu zdarzenia pojawił się zarówno przedstawiciel Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, jak również przedstawiciel Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej.

Galeria zdjęć
Przewijanie do góry